piątek, 21 września 2012

Muzycznie cz. I




(...)

Widzę powolnego, pospolitego młodzieńca na ruchliwej ulicy
Żebrzącego, z miską w trzęsących się dłoniach
Próbuje się uśmiechać, lecz ból trwa wiecznie. 
Nikt go nie zauważa.
Ja tak, lecz przechodzę obojętnie.

Stary człowiek jest nagi i całuje manekina na swoim poddaszu.
W półmroku widoczna jest jego twarz zalana łzami.
Gdy w końcu nadchodzi jego oczy stają się kaskadowe.

Widzę rannego psa w ciemnym zaułku. Próbuje mnie ugryźć.
Cała duma opuściła jego dzikie, wściekłe oczy.
Chciałbym ofiarować mu swoją nogę.

Matka odwiedza swego syna, uśmiecha się doń poprzez kraty.
Nigdy nie kochała go bardziej.

Otyła dziewczyna wchodzi wraz ze mną do windy.
Na sobie ma wymyślny strój z zielonym motylem na szyi.
Niemożliwie słodkie perfumy oszałamiają mnie.
Zamierza zjeść obiad samotnie.
To sprawia, że wręcz pięknieje.

Widzę twarz modelki na ceglanym murze.
Posąg porcelanowej perfekcji obok miasta pełnego przemocy.
Miasta, wielbiącego cielesność. 

(...)

*




(...)


Żegnaj --- Odszedłeś do miejsca,
W którym nie będziemy mogli się więcej spotkać
Nie mogę zaakceptować chłodu wiecznego pożegnania
Pragnę otrzymać od ciebie wiadomość
Że na pewno byłam kochana przez ciebie
Tylko raz, nawet, jeśli miałoby to być kłamstwem
(...)


 *






Odpalili bomby nuklearne, uczucie buntownicze
Powinniśmy okazywać swoją determinację tu i teraz?
Ludzie zepsuli tą wizję
To próbuje zepsuć wizję zamiast odwołać ją
To ma być takie "cool" i niebezpieczne
To przesiedla swą dusze i zmienia do nienaturalnej formy
To jak scena z przeszłości
Głośny, donośny ryk gniewu. Bunt się zaczął. Zabij szkodniki, teraz, skrzynia 
(...)


wtorek, 11 września 2012

Senne żniwa


Ale czas szybko mija!


*

Wakacje się skończyły. Próg 16 lat przekroczony. Nauka w liceum się rozpoczęła. Pytanie "Co ja robię w tej szkole" wciąż powraca.
Dupa.


*

Troszkę się snów nazbierało. Ale tym razem świadome! W końcu!


I
Siedzę z rodzicami w pokoju. Nie było sufitu i było widać niebo, na którym było kilka księżyców. A na jednym z nich pentagram. xD 
W jednym senniku pisze, że sen z pentagramem znaczy, że zostanę opętana. Drugi coś takiego:
Symbol związany z okultyzmem. Może oznaczać Twoje zainteresowanie siłami ciemności lub zainteresowanie sił ciemności Twoją osobą.
Ok, czekam :D
Jadę dalej.
Podeszłam z mamą do okna. Między nim a parapetem była dziura, przez którą było widać niższe piętra. Było ich kilka a w rzeczywistości mieszkam na pierwszym. Mama zajrzała tam i spadła. Zawisła między piętrami. Złapałam się za nos i kiedy okazało się, że mogę oddychać, odzyskałam świadomość we śnie. Zaczęłam powtarzać "Obudź się!" No i obudziłam się.
Znowu zasnęłam i znalazłam się na amfiteatrze z moimi znajomymi. Gonił nas jakiś typ. Uciekliśmy przed nim do baszty. Róźdźką zabezpieczałam miejsce. Wymawiałam komendy typu "Wzmocnij ściany! Żelazny mur!" xD Później uciekaliśmy przez miasto. Znaleźliśmu się w fioletowym pokoju. Koniec.

II
Był środek nocy. Obudziłam się i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że ktoś włączył telewizor, było głośno. Wyszłam i zobaczyłam, że przy stole (na którym leżał kabel od laptopa, a samego laptopa, którego położyłam kilka godzin wcześniej, nie było) siedzi mój tata. Spytałam się, co robi i albo mi nie odpowiedział, albo zrobił to jakoś dziwnie. Coś mi tu nie pasowało. Złapałam się za nos i odzyskałam świadomość. Troszkę się wystraszyłam, więc zaczęłam kręcić się wokół własnej osi i powtarzać w myślach do siebie "Obudź się!". Ale kiedy nie dałam rady się obudzić, przestałam się kręcić i mówić do siebie. Znalazłam się w jakiś dużym holu z fioletowymi ścianami i zielonymi dywanami w kwiaty. Były tam spore schody prowadzące na dół. Weszłam na jakiś schodek. Zaskrzypiał. Domyśliłam się, że pod dywanem jest stara drewniana podłoga. Kiedy chciałam zejść po schodzach i zobaczyć, co jest na dole, obudziłam się.
Najprawdopodobniej przeżyłam fałszywe przebudzenie :D I przez kręcenie się wokół własnej osi przez przypadek teleportowałam się we śnie. Eh :D

III
Przeniosłam się w czasie do dnia, w którym był bal w podstawówce. Było już ciemno i padał śnieg. Przy wejściu do szkoły spotkałam Zbysia. Powiedziałam mu, że przeniosłam się w czasie i teraz chodzę do liceum. Powiedziałam mu też, że gdy będzie się wyprowadzał, w dniu wyjazdu ma się pożegnać z Mojżeszem. 
Później byłam przed szkołą a koledzy z klasy rzucali we mnie brudnymi gaciami pewnej osoby .___. Coś zamiast lepienia bałwana xD

Jeszcze coś miałam opisać, ale teraz nie pamiętam :D


*


*____*

Lubię je.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Się tego nazbierało


Oj długo będzie dziś :D


*


Sny :>


16.08, Czwartek
I.Byłam w budynku wprost przed czołgiem, po lewej SP3. Siedziałam w celi. Ściany żółte. W kilku sąsiednich siedziały pokemony .__. Nie wiem jak, ale udało mi się z mojej wyjść. Później trochę kombinowałam przy oknach i dosłownie wyleciałam. Za mną leciały dwie postacie. Tylko, że to nie było takie jak się zdaje. Latałam od drzewa do drzewa jak w chińskich filmach :D Gdy byłam już w parku przy rondzie, nikogo za mną nie było. Lato, słoneczny dzień, późne popołudnie.

II. Wieczór, ciemno. Stoję z siostrą przy przejściu, przy rondzie. Był to konkurs, w którym trzeba było zebrać przedmioty leżące na ziemi. Było kilka drużyn po dwie osoby. Na trasie kilka punktów kontrolnych. Wystartowałam za szybko, więc za karę inni przenieśli się o kilka punktów kontrolnych dalej. Ruszyłyśmy i przy następnym przejściu  leżały przedmioty, w większości nożyczki, bo te lepsze zabrali tamci.


17.08, Piątek
I. Wieczór, ciemno. Wyglądało to na lato, ale na drzewach były porozwieszane światełka, jak w czasie świąt Bożego Narodzenia. Trzymam w ręku laptopa. Po chwili ktoś mi go wyrwał. Idę w stronę ronda (mojego domu). Most w remoncie w moim śnie jest otwarty.

II. Rynek. Tłum ludzi. Słońce prawie zaszło, a światło było bardzo dziwne. Trochę jak zachód słońca w zimę.. Na straganach pełno owoców i warzyw. Każdy przygotowywał się do apokalipsy xD Tutaj też ludzie byli podzieleni na grupy. Ja byłam z Mojżeszem, który gdzieś tam się zawieruszył. Miałam w rękach reklamówki, w których miałam warzywa. Niestety we śnie nie pamiętałam ich nazwy, nawet teraz :D Weszłam do namiotu, który był tam rozstawiony. W środku Misia ze swoimi reklamówkami. Miała w środku ziemniaki. Zaproponowałam wymianę. Jej dziewczyny też się gdzieś zapodziały.
Wyszłam. Nad rynkiem latała jakaś duża, ciemna postać. Powiedziała, że koniec gry i przegraliśmy, ale tym razem daruje nam życie. I wybuchła z fajerwerkami.



18.08, Sobota
I. Jestem przy zoo, tam, gdzie jest brama, ta przez którą nie można wjeżdżać. Zamist tego w  moim śnie jest plaża i dalej morze. Wokół mnie strażacy. Nabieramy wodę do dzbanków, bo krzaki przy bramie zoo się palą. 
Tu następuje czarna dziura w głowie..
Stoimy kawałek dalej przy wodzie. Zbiera się sztorm. Jest szaro i pochmurnie. Nagle fale robią się coraz większe. Biegniemy do domu na piasku ("Zbudujemy nasz dom na piaskuuu :>"), na który mam widok z boku, który dokładnie pamiętam. Wszyscy się rozchodzą. Zostaję przy wyjściu z Mojżeszem i dziewczyną ubraną podobnie do tej z filmu "Sierota". Patrzę przez okno i widzę, że nadjeżdża samochów pełen hitlerowców O__o Głośno krzyczę, że Niemcy przyjechali, żeby ostrzec innych. Zbiegam z dziewczynami do piwnicy. Mojżesz podbiega do klapy, która prowadziła do piwnicy piwnicy xD Otwiera ją i wchodzi, ja druga tylko ta trzecia jakoś się nie śpieszy. Kiedy już łaskawie weszła i już zamykałam klape, weszła Niemka. A my słodki uśmiech i "Dzień dobry". Wypytywała się kim jesteśmy itd.

II. Idę ze swoją klasą z LO chodnikiem na przeciwko starego wraz z nauczycielem informatyki z gimnazjum (Pozdrowienia dla Magdy i Martyny :D). Nie wiedzieliśmy już, co robić, więc usiedliśmy razem przy drzwiach do szkoły. Opierałam się o nie. I nagle zjawiło się kilka słodkich kotków. Prawie się w śnie zesrałam ze szczęścia :3 Łasiły się do mnie i wgl :> Postanowiliśmy, że idziemy do Mojżesza.



Być więzionym - beztroska egzystencja (w znaczeniu: żadnych problemów z wyżywieniem).

Uciekać - unikniesz niebezpieczeństwa.

Zielone drzewa - przyjemne chwile.

Być okradzionym - odnajdziesz cenny przedmiot.

Być na nim lub robić zakupy na rynku - popadniesz w niestabilną albo niepewną sytuację.

Oferować towary na rynku - niepewne interesy, przedsięwzięcia lub zmiany w pracy zawodowej.

Fajerwerki - Oznacza, że szybko i łatwo można nas mamić i dlatego przeżywamy rozczarowania. Skłania nas do trzeźwiejszego patrzenia na życie lub do większej uczciwości. Powinieneś nauczyć się dobrze oceniać sytuację.

Ugasić pożar - unikniesz nieszczęścia, które było tuż, tuż.

Pusty dom - twoja ufność była pochopna, czekają Cię smutne chwile, pogódź się z rzeczywistością.

Nadchodzący sztorm - choroba, niekorzystne interesy, oddalenie się przyjaciół; utrapienia.

Widzieć albo przebywać na plaży - zapowiada wiele urozmaicenia.

Schodzić do piwnicy - szczęście.

Szkoła - życie podda cię kolejnym próbom; świadom głupstwa, jakie raz popełniłeś, zamierzasz je powtórzyć zamiast wyciągnąć wnioski z doświadczenia.

Głaskać kota - jesteś dobry dla kogoś, kto na to nie zasługuje.

Przymilający się kot - ktoś mami cię pochlebstwami, by cię wykorzystać.


*


Na amfi nie fajna przygoda dnia wczorajszego. Leżący i krwawiący Pan , dzwonienie na policje. A z tych miłych koncert, spotkanie z dziewczynami, powrót Mojżesza, pójście za zespołem i dziwne żarty :>



*


Nowy hit :D
Urodzinowi, przygotujcie się na to, że na pewno będzie :D




środa, 15 sierpnia 2012

Dupa.



Umieram sobie powolutku w domku. Gdy gram w simsy, Mojżesz w tym samym czasie wyrywa dupy gdzieś na południu Europy. To wcale nie poprawia mi humoru. xD Nie ma z kim iść na miasto, wszyscy zajęci, a głupio napisać do kogoś i mu dupe zawracać.
Pozostaje się relaksować przy muzyce :> :




*


 Nie za dużo mi się śniło. Jedyny sen, który pamiętam, jest z dzisiaj. Szczegóły mi uleciały niestety. Krótko dość i nie dla wrażliwych :D 
Teraz dużo się mówi o komarach, które przenoszą nicienie. Oglądałam wczoraj o tym w bodajże "Wiadomościch". To nie mogło skończyć się inaczej. 
Uciekałam po schodach na jakiejś kladce. Wyjęłam soczewki z oczu i włożyłam je do kieszeni. A później założym je znowu. Później przeglądając się w lusterku zauważyłam, że w jednym oku mam kilka nicieni (wstawiłabym zdjęcie, żebyście zobaczyli, jak to wygląda, ale blee) a drugie jest czarne.
W telewizji mówili, że nicienie mogą zagnieździć się w oku. Z tąd ten durny sen xD

czarne oko - w najbliższym czasie otrzymasz radosne wiadomości.

Oby!


*





*

Z rodzicielami odpust we Fromborku zaliczony.
Wada: Ludzie musieli znieść mój dzisiejszy, kartoflany ryj.
Zaleta: Kupiony zaszyjnik z krzyżem. :>


*


Sry, że bez ładu, ale tak jakoś wyszło :D

piątek, 10 sierpnia 2012

Nirvana, chińczyk i inne



Znowu dopadło mnie lenistwo :D


*

Coraz gorzej zapamiętuję sny. Eh. Ale postaram się opisać, co mniej więcej pamiętam :D

10.08, Piątek
1. Idę z Mojżeszem przez rynek. Spotykamy jakiś ludzi w wieku ok. 20 lat. Ubrani w czarne spodnie i ramoneski. Rozmawiamy. Amfiteatr. Muszę wracać do domu, bo rodzice nie pozwolili mi zostać na koncercie Nirvany O___o
2. Nieznany mi sklep monopolowy. Biorę Redd's-a w butelce i idę do kasy. Obsługuje mnie skośnooka, młoda kobieta. Reszte, butelkę i paragon pakuje do oddzielnych, małych reklamówek.

07.08, Wtorek (?)
Idę do kuchni i widzę spleśniałą kromkę chleba.


Ludzie w czarnych ubraniach - przeżyjesz wypadek.

Fajnie wiedzieć.


Wstąpić do świetnie zaopatrzonego sklepu - początek przedsięwzięcia wróżącego sukces .

Uro?


Sen o alkoholu może symbolizować, że śniący powinien przezwyciężyć swoje zahamowania i wyjść na przeciw innym ludziom. Być może powinien zastanowić się również nad swoim samotniczym trybem życia. 


Reklamówka - koniec zmartwień i problemów finansowych.



Pleśń - W naszej podświadomości istnieje jakieś niebezpieczeństwo.


*

Wyglądaj w nocy godzinę przez okno. Spuchnij tak, że w dzień wyglądasz jak chińczyk. ~ Poniedziałek, 06.08



*

Urodzin planowanie ^___^



*

Kto jest chętny adoptować mnie na tydzień? :D
.
.
.
Nikt.


*

Łeb mi pęka.

sobota, 4 sierpnia 2012

Gra

Nie mogłam się powstrzymać, więc dodaję dzisiaj mój sen. Od razu wstałam i odpaliłam lapka, żeby napisać wszystko, co pamiętam. Później mogłoby mi wszystko wylecieć z głowy :D

Ready?

Kiedy? - 4.08

Szłam przez ul. Gdańską od strony poczty. Bardzo chciałam iść do BCK, ale można było tylko z rodzicami. Było pochmurno. Nie za bardzo pamiętam, o co chodziło, ale gdy przyszłam do domu była w nim znajoma moich rodziców a ja zaczęłam rzucać się na podłogę i ryczeć. Ok. Poszłam do BCK. Była w nim dość spora szatnia z szafkami jak na basenie. Można było zostawić w niej rzeczy. Dookoła byli tylko uczniowie byłego gima i nauczyciele. Usłyszałam sygnał. Wyciągnęłam szybko i z pewnymi problemami (ręcę bardzo mi się trzęsły) chusteczki z plecaka, które zawsze staram się mieć przy sobie. Wyszliśmy wszyscy na plac, gdzie znajdowało się wiele drzwi, tak o stojących nie podtrzymywanych przez nic i nie utwierdzone do ściany. Przechodziliśmy przez nie, każdy w swojej grupie. Każda lądowała w jakimś pokoju, a w każdym z nich była tablica wyników.
A teraz krótkie wyjaśnienie zanim przejdę do reszty :D
Była to pewna gra, w której każda grupa wchodziła do swojego, losowo wybranego pokoju i musiała zdobyć tam punkty. Z tąd tablica wyników.
Dobra, jadę dalej :D
Ten, do którego ja weszłam, był dość duży po środku stało duże łóżko, wszędzie było pełno drewnianych półek. Gdy wchodziło się do niego, miało się przed sobą zasłonione firankami okna. Kolor ścian - niebieski. Wszystkie te pokoje były połączone jednym korytarzem. Gdy wychodziło się z pomieszczenia, nie wracało się z powrotem na plac,  a wychodziło się na korytarz, z którego można było przejść do innych pokoi.
Pamiętam, że stałam chwilę i oglądałam, co jest na półkach. Później tylko to, że jakaś dziewczyna pocałowała mnie w policzek o__O  A, gdy poszłam sprawdzić, jak radzą sobie inni, to jedna grupa na tablicy wyników miała już 4 punkty. Wydaje mi się, że w naszym łóżku ktoś spał.
Tutaj następuję czarna dziura.
Znowu jesteśmy w szatni. Nie mogę znaleść swojego plecaka. Oskarżam o schowanie go Kacpera, który stał obok. Anemicznie się wypiera. Poszedł sobie,a ja za nim. Wszedł do jakiegoś pomieszczenia i zamknął drzwi. Cały czas wydzierałam się na niego nienatauralnym dla mnie głosem. Trochę jakbym chciała, ale nie do końca mogła :D  W końcu wchodzę (stał tylko w gaciach i próbował zamknąć drzwi z powrotem, bo zebrał się tłum gapiów) i w dość dużym pomieszczeniu z szafkami widzę pełno plecaków. Zaraz przy wejściu po mojej prawej stronie stoi Kacpero. Wydzieram się na niego, ale on dalej miałczy coś anemicznie. Krzyczę, że powiem to wszystko Pani. Wychodzę i od razu takową spotykam. Nie pamiętam, co robiła w starym gimie, ale miała czarne włosy w kucyku. Może ktoś kojarzy taką Panią? Każe mi iść za sobą i zatrzymujemy się dopiero na placu z drzwiami. Tłumaczę jej, co się stało a zaraz po tym wracam do swojej szafki. Otwieram ją kluczem. Tak, w środku był mój plecak :D Znowu słyszę sygnał, zabieram chusteczki i idę na plac. Stoję przed drzwiami. Obudziłam się.

Sennik :D

Szatnia - uważaj, ktoś bliski komu ufasz może Cię zawieść i oszukać.

Plecak - jest odzwierciedleniem obciążeń i zobowiązań.

Wchodzić przez drzwi - nowe perspektywy.

Tablica - w obecnej sytuacji przydałaby ci się jakaś dobra rada.

Półka - ktoś niesprawiedliwie oceni twoją pracę.

Korytarz z wieloma drzwiami - przed tobą podjęcie decyzji, masz kilka możliwości do wyboru.

Przegrywanie gry - wróży powodzenie.

Otwierać coś kluczem - utracisz zaufanie przyjaciół.

 

Dziękuję za uwagę i do zobaczenia! :D





piątek, 3 sierpnia 2012

Medale, dziennik, Horse, Ayumi


Witam, witam 2 ZŁOTE MEDALE KURDE!
Jaka jestem dumna ;___;
Opłaciło się rzucanie klątw na rywali :3

*

Wczoraj seans filmowy u Mojżesza. "Sierota" - polecam!


*

Ten blog coraz bardziej przypomina mój dziennik snów. Ale chyba nikt się nie obrazi :>

Sen nr I - 2.08
Miejsce - mój dom
Czas - wieczór, ranek następnego dnia

Jeden z domowników miał mieć niedługo wesele, więc zjechała się rodzinka, w tym jacyś znajomi rodziców z synem i... jaki on był piękny! *__*  To nic, że miał ok. 2 metry. Przypominał mi wspomnianego kiedyś Aoi'ego. O oglądałam z nim na moim kompie koncert Ayumi :D
Następnego ranka byłam w jakimś fioletowym pokoju. Wiedziałam, że to mój dom. Wszędzie był burdel przez ten ślub. Mama chciała na kompa, ale na nim było pełno kabli. Zaproponowałam, żeby skorzystała z mojego lapka. Chwile szukałam gniazdka, aż znalazłam przy biurku. Mama siada a do pokoju wchodzi Oliwka i na nas takie "wtf?!". Tak, myślała, że to jej pokój xD


Sen nr II - 2.08
Miejsce - jakiś domek jednorodzinny, miasto
Czas - myślę, że wczesne popołudnie

Początku dobrze nie pamiętam. Wiem, że narozrabiałam w domu jakiegoś mięśniaka. Stoję w jednym z pokojów na najwyższym piętrze, tyłem do okien, na przeciwko otwartych drzwi na korytarz. Mięśniak stoi niedaleko mnie. Widzę, że ktoś idzie korytarzem. Wiem, że ten duży zaraz mnie zaatakuje. Pomyślałam, że przebiję podłogę i zwieję. Co też się stało. Była drewniana. Przebiłam się na parter i pobiegłam do wyjścia. Po wydostaniu wybiłam się i poleciałam :D Latałam nad miastem. Znosiło mnie trochę ku górze. W końcu trochę zniżyłam się i chciałam przelecieć między bramką a drutem kolczastym. I koniec :D

Tradycyjnie już sennik :>

Kabel -  Oznacza więź z ludźmi i tęsknotę za nią. Symbol ten oznacza również, że niczego nie osiągniesz, jeśli nie podejmiesz ryzyka. Ujrzeć - dobre wiadomości od mieszkających daleko krewnych.


Tkwić w bałaganie: masz na głowie wiele spraw, jednak większość z nich nie jest tak naprawdę istotna, pomyśl, co jest naprawdę ważne w życiu, szkoda marnować czasu na rzeczy błahe i mało ważne, przestań żyć przeszłością i rozdrapywać stare rany, skup się na przyszłości. 

Sen o lataniu - (...)Ucieczka w powietrze przed niebezpieczeństwem może z kolei świadczyć o tym, że chcemy oderwać się od jakiegoś problemu, uciekamy przed rzeczywistością, która okazała się dla nas zbyt brutalna, monotonna lub skomplikowana. Warto więc zlokalizować źródło naszych obaw i spróbować je „oswoić”, przyjrzeć się problemowi, który do tej pory pozostawialiśmy z tyłu.(...)


Czyżbym musiała przejść się do psychologa?

Drut kolczasty - widzieć:  cieszysz się powodzeniem u płci przeciwnej, masz więcej niż jednego wielbiciela lub wielbicielkę. 

Odniosłam inne wrażenie :D

Pozdrawiam mamę, która tak gwałtownie wbiła do pokoju kiedy jeszcze spałam i mnie obudziła, że zapomniałam, co mi się śniło. Dziękuję!


*

Następny (obiecany Momo) filmik, który za każdym razem ryje mi banię ^__^


Skoro oglądałam jej koncert we śnie, to czas na jego fragment :D Jeden z jej najlepszych opening'ów. Panie i panowie oto moja obsesja - Ayumi Hamasaki!

Dla zachęty mały fragment :


*

Pozdrowienia dla Asi! :D
Kilka dni po wydaniu diagnozy sprawdziłam, co do powiedzenia ma sennik. To samo :D