poniedziałek, 23 lipca 2012

Zgon, sen. Akon, jak mogłeś?

Zaraz zemre z nudów x___x
Mojżesz pojechał, bo koncert. Wawa, RHCP.
Nie, nie zazdroszczę, bo nie słucham. Wybacz Momo...
Zapowiada się tydzień siedzenia w domu. Niestety, nikt raczej mnie nie adoptuje :-(




Ale zamuł. Może sobie pośpiewam?







Dzięki.
...


*

Chorych snów ciąg dalszy :-D
Tym razem śniła mi się moja nowa klasa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że lekcje odbywały się w gimnazjum, w klasie od polskiego i nie rzucała we mnie widłami potęęężna blondynka z dwoma warkoczami. Eh. Swoją drogą... kogoś mi przypominała, ale może lepiej nie napiszę kogo :P


*

Może jakaś muzyka?
Sama nie wiem co :C
Dobra, jadę.



Akon, ile Ci za to zapłacili? xD




Children of Bodom, czyli coś o wieeeele mocniejszego :-D


Baj.

3 komentarze:

  1. Ja bym przygarnęła gdybym sama nie jechała do Stegny! Ale jadę. Więc nie przygarnę...
    I tak Cię wielbię, Marenko! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem kogo Ci przypominała ta dziewczyna ze snu :D
    pozdrawiam i tęsknie :*
    Basia :D

    OdpowiedzUsuń