piątek, 10 sierpnia 2012

Nirvana, chińczyk i inne



Znowu dopadło mnie lenistwo :D


*

Coraz gorzej zapamiętuję sny. Eh. Ale postaram się opisać, co mniej więcej pamiętam :D

10.08, Piątek
1. Idę z Mojżeszem przez rynek. Spotykamy jakiś ludzi w wieku ok. 20 lat. Ubrani w czarne spodnie i ramoneski. Rozmawiamy. Amfiteatr. Muszę wracać do domu, bo rodzice nie pozwolili mi zostać na koncercie Nirvany O___o
2. Nieznany mi sklep monopolowy. Biorę Redd's-a w butelce i idę do kasy. Obsługuje mnie skośnooka, młoda kobieta. Reszte, butelkę i paragon pakuje do oddzielnych, małych reklamówek.

07.08, Wtorek (?)
Idę do kuchni i widzę spleśniałą kromkę chleba.


Ludzie w czarnych ubraniach - przeżyjesz wypadek.

Fajnie wiedzieć.


Wstąpić do świetnie zaopatrzonego sklepu - początek przedsięwzięcia wróżącego sukces .

Uro?


Sen o alkoholu może symbolizować, że śniący powinien przezwyciężyć swoje zahamowania i wyjść na przeciw innym ludziom. Być może powinien zastanowić się również nad swoim samotniczym trybem życia. 


Reklamówka - koniec zmartwień i problemów finansowych.



Pleśń - W naszej podświadomości istnieje jakieś niebezpieczeństwo.


*

Wyglądaj w nocy godzinę przez okno. Spuchnij tak, że w dzień wyglądasz jak chińczyk. ~ Poniedziałek, 06.08



*

Urodzin planowanie ^___^



*

Kto jest chętny adoptować mnie na tydzień? :D
.
.
.
Nikt.


*

Łeb mi pęka.

4 komentarze:

  1. Nie załadujesz się do walizy, każda ma ważyć max. 20 kilo. :/
    Do podręcznego mi się zmieścisz? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to nie chińczyk tylko koreańczyk ..

    OdpowiedzUsuń