niedziela, 19 sierpnia 2012

Się tego nazbierało


Oj długo będzie dziś :D


*


Sny :>


16.08, Czwartek
I.Byłam w budynku wprost przed czołgiem, po lewej SP3. Siedziałam w celi. Ściany żółte. W kilku sąsiednich siedziały pokemony .__. Nie wiem jak, ale udało mi się z mojej wyjść. Później trochę kombinowałam przy oknach i dosłownie wyleciałam. Za mną leciały dwie postacie. Tylko, że to nie było takie jak się zdaje. Latałam od drzewa do drzewa jak w chińskich filmach :D Gdy byłam już w parku przy rondzie, nikogo za mną nie było. Lato, słoneczny dzień, późne popołudnie.

II. Wieczór, ciemno. Stoję z siostrą przy przejściu, przy rondzie. Był to konkurs, w którym trzeba było zebrać przedmioty leżące na ziemi. Było kilka drużyn po dwie osoby. Na trasie kilka punktów kontrolnych. Wystartowałam za szybko, więc za karę inni przenieśli się o kilka punktów kontrolnych dalej. Ruszyłyśmy i przy następnym przejściu  leżały przedmioty, w większości nożyczki, bo te lepsze zabrali tamci.


17.08, Piątek
I. Wieczór, ciemno. Wyglądało to na lato, ale na drzewach były porozwieszane światełka, jak w czasie świąt Bożego Narodzenia. Trzymam w ręku laptopa. Po chwili ktoś mi go wyrwał. Idę w stronę ronda (mojego domu). Most w remoncie w moim śnie jest otwarty.

II. Rynek. Tłum ludzi. Słońce prawie zaszło, a światło było bardzo dziwne. Trochę jak zachód słońca w zimę.. Na straganach pełno owoców i warzyw. Każdy przygotowywał się do apokalipsy xD Tutaj też ludzie byli podzieleni na grupy. Ja byłam z Mojżeszem, który gdzieś tam się zawieruszył. Miałam w rękach reklamówki, w których miałam warzywa. Niestety we śnie nie pamiętałam ich nazwy, nawet teraz :D Weszłam do namiotu, który był tam rozstawiony. W środku Misia ze swoimi reklamówkami. Miała w środku ziemniaki. Zaproponowałam wymianę. Jej dziewczyny też się gdzieś zapodziały.
Wyszłam. Nad rynkiem latała jakaś duża, ciemna postać. Powiedziała, że koniec gry i przegraliśmy, ale tym razem daruje nam życie. I wybuchła z fajerwerkami.



18.08, Sobota
I. Jestem przy zoo, tam, gdzie jest brama, ta przez którą nie można wjeżdżać. Zamist tego w  moim śnie jest plaża i dalej morze. Wokół mnie strażacy. Nabieramy wodę do dzbanków, bo krzaki przy bramie zoo się palą. 
Tu następuje czarna dziura w głowie..
Stoimy kawałek dalej przy wodzie. Zbiera się sztorm. Jest szaro i pochmurnie. Nagle fale robią się coraz większe. Biegniemy do domu na piasku ("Zbudujemy nasz dom na piaskuuu :>"), na który mam widok z boku, który dokładnie pamiętam. Wszyscy się rozchodzą. Zostaję przy wyjściu z Mojżeszem i dziewczyną ubraną podobnie do tej z filmu "Sierota". Patrzę przez okno i widzę, że nadjeżdża samochów pełen hitlerowców O__o Głośno krzyczę, że Niemcy przyjechali, żeby ostrzec innych. Zbiegam z dziewczynami do piwnicy. Mojżesz podbiega do klapy, która prowadziła do piwnicy piwnicy xD Otwiera ją i wchodzi, ja druga tylko ta trzecia jakoś się nie śpieszy. Kiedy już łaskawie weszła i już zamykałam klape, weszła Niemka. A my słodki uśmiech i "Dzień dobry". Wypytywała się kim jesteśmy itd.

II. Idę ze swoją klasą z LO chodnikiem na przeciwko starego wraz z nauczycielem informatyki z gimnazjum (Pozdrowienia dla Magdy i Martyny :D). Nie wiedzieliśmy już, co robić, więc usiedliśmy razem przy drzwiach do szkoły. Opierałam się o nie. I nagle zjawiło się kilka słodkich kotków. Prawie się w śnie zesrałam ze szczęścia :3 Łasiły się do mnie i wgl :> Postanowiliśmy, że idziemy do Mojżesza.



Być więzionym - beztroska egzystencja (w znaczeniu: żadnych problemów z wyżywieniem).

Uciekać - unikniesz niebezpieczeństwa.

Zielone drzewa - przyjemne chwile.

Być okradzionym - odnajdziesz cenny przedmiot.

Być na nim lub robić zakupy na rynku - popadniesz w niestabilną albo niepewną sytuację.

Oferować towary na rynku - niepewne interesy, przedsięwzięcia lub zmiany w pracy zawodowej.

Fajerwerki - Oznacza, że szybko i łatwo można nas mamić i dlatego przeżywamy rozczarowania. Skłania nas do trzeźwiejszego patrzenia na życie lub do większej uczciwości. Powinieneś nauczyć się dobrze oceniać sytuację.

Ugasić pożar - unikniesz nieszczęścia, które było tuż, tuż.

Pusty dom - twoja ufność była pochopna, czekają Cię smutne chwile, pogódź się z rzeczywistością.

Nadchodzący sztorm - choroba, niekorzystne interesy, oddalenie się przyjaciół; utrapienia.

Widzieć albo przebywać na plaży - zapowiada wiele urozmaicenia.

Schodzić do piwnicy - szczęście.

Szkoła - życie podda cię kolejnym próbom; świadom głupstwa, jakie raz popełniłeś, zamierzasz je powtórzyć zamiast wyciągnąć wnioski z doświadczenia.

Głaskać kota - jesteś dobry dla kogoś, kto na to nie zasługuje.

Przymilający się kot - ktoś mami cię pochlebstwami, by cię wykorzystać.


*


Na amfi nie fajna przygoda dnia wczorajszego. Leżący i krwawiący Pan , dzwonienie na policje. A z tych miłych koncert, spotkanie z dziewczynami, powrót Mojżesza, pójście za zespołem i dziwne żarty :>



*


Nowy hit :D
Urodzinowi, przygotujcie się na to, że na pewno będzie :D




2 komentarze:

  1. "Idę w stronę ronda (mojego domu)"- pod którym drzewem śpisz? :D
    A te żarty nie były dziwne, były MEGAAAAA dziwne. o.O Szczególnie twóje "It's sooo big" -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję za pozdrowionka!!:D A żarty nie były dziwne dziewczęta, były na tyle inteligentne i sensowne, że przypuszczam, iż sama królowa Elżbieta opowiada podobne podczas obiadu:)
    Małtyna

    OdpowiedzUsuń