wtorek, 11 września 2012

Senne żniwa


Ale czas szybko mija!


*

Wakacje się skończyły. Próg 16 lat przekroczony. Nauka w liceum się rozpoczęła. Pytanie "Co ja robię w tej szkole" wciąż powraca.
Dupa.


*

Troszkę się snów nazbierało. Ale tym razem świadome! W końcu!


I
Siedzę z rodzicami w pokoju. Nie było sufitu i było widać niebo, na którym było kilka księżyców. A na jednym z nich pentagram. xD 
W jednym senniku pisze, że sen z pentagramem znaczy, że zostanę opętana. Drugi coś takiego:
Symbol związany z okultyzmem. Może oznaczać Twoje zainteresowanie siłami ciemności lub zainteresowanie sił ciemności Twoją osobą.
Ok, czekam :D
Jadę dalej.
Podeszłam z mamą do okna. Między nim a parapetem była dziura, przez którą było widać niższe piętra. Było ich kilka a w rzeczywistości mieszkam na pierwszym. Mama zajrzała tam i spadła. Zawisła między piętrami. Złapałam się za nos i kiedy okazało się, że mogę oddychać, odzyskałam świadomość we śnie. Zaczęłam powtarzać "Obudź się!" No i obudziłam się.
Znowu zasnęłam i znalazłam się na amfiteatrze z moimi znajomymi. Gonił nas jakiś typ. Uciekliśmy przed nim do baszty. Róźdźką zabezpieczałam miejsce. Wymawiałam komendy typu "Wzmocnij ściany! Żelazny mur!" xD Później uciekaliśmy przez miasto. Znaleźliśmu się w fioletowym pokoju. Koniec.

II
Był środek nocy. Obudziłam się i poszłam do łazienki. Usłyszałam, że ktoś włączył telewizor, było głośno. Wyszłam i zobaczyłam, że przy stole (na którym leżał kabel od laptopa, a samego laptopa, którego położyłam kilka godzin wcześniej, nie było) siedzi mój tata. Spytałam się, co robi i albo mi nie odpowiedział, albo zrobił to jakoś dziwnie. Coś mi tu nie pasowało. Złapałam się za nos i odzyskałam świadomość. Troszkę się wystraszyłam, więc zaczęłam kręcić się wokół własnej osi i powtarzać w myślach do siebie "Obudź się!". Ale kiedy nie dałam rady się obudzić, przestałam się kręcić i mówić do siebie. Znalazłam się w jakiś dużym holu z fioletowymi ścianami i zielonymi dywanami w kwiaty. Były tam spore schody prowadzące na dół. Weszłam na jakiś schodek. Zaskrzypiał. Domyśliłam się, że pod dywanem jest stara drewniana podłoga. Kiedy chciałam zejść po schodzach i zobaczyć, co jest na dole, obudziłam się.
Najprawdopodobniej przeżyłam fałszywe przebudzenie :D I przez kręcenie się wokół własnej osi przez przypadek teleportowałam się we śnie. Eh :D

III
Przeniosłam się w czasie do dnia, w którym był bal w podstawówce. Było już ciemno i padał śnieg. Przy wejściu do szkoły spotkałam Zbysia. Powiedziałam mu, że przeniosłam się w czasie i teraz chodzę do liceum. Powiedziałam mu też, że gdy będzie się wyprowadzał, w dniu wyjazdu ma się pożegnać z Mojżeszem. 
Później byłam przed szkołą a koledzy z klasy rzucali we mnie brudnymi gaciami pewnej osoby .___. Coś zamiast lepienia bałwana xD

Jeszcze coś miałam opisać, ale teraz nie pamiętam :D


*


*____*

Lubię je.

1 komentarz:

  1. eee tamm! w szkole się trzeba odnaleźć i tyle :) jakby co to można ze mną pogadać w ramach zażaleń :D

    OdpowiedzUsuń